Banki tną kredyty gotówkowe. Zarobią na tym pozabankowe firmy pożyczkowe

Analitycy oceniają, że rynek sprzedaży pozabankowych pożyczek gotówkowych będzie rósł w znacznie szybszym tempie niż mogliśmy się tego spodziewać. To głównie efekt rosnącej liczby osób, które z pewnych względów nie spełniają oczekiwań stawianych przez banki komercyjne.

kredyt gotówkowy

fot. flickr.com | aut. scrappy annie

Z informacji podanych przez przedstawicieli SMS Kredyt Holding wynika, że w tym roku spółka może odnotować nawet 40-procentowy wzrost sprzedaży swoich produktów finansowych w porównaniu do poprzedniego okresu.

Prezes zarządu – Marcin Tokarek ocenia, że liczba Polaków, która jest regularnie dyskwalifikowana przez sektor bankowy będzie utrzymywała się na stosunkowo wysokim poziomie. Na uzyskanie finansowania z banku nie może liczyć prawdopodobnie ok. 6 milionów polskich klientów.

Nie wszyscy Polacy są w stanie spełnić warunki stawiane przez banki

Ekspert przekonuje, że dla wielu konsumentów, finansowanie bieżących potrzeb poza sektorem bankowym jest jedynym z możliwych. Potwierdzeniem tego może być fakt, że decydują się na pożyczki o znacznie wyższym koszcie obsługi, np. starając się o 1 tys. złotych rozłożonych do spłaty na okres do 12 miesięcy.

Ostatecznie, przy uśrednionych kosztach, klient zobowiązuje się do oddania prawie dwukrotnie wyższej kwoty, co z kolei ułatwia pracę firmom pożyczkowym, które finansują potrzeby osób obarczonych podwyższonym ryzykiem.

Oczywiście, koszty pożyczek udzielanych na bardzo krótki, zaledwie kilkunastodniowy okres są wysokie, bo ich marża wynosi nawet kilkadziesiąt % w ujęciu 1 roku, ale to głównie efekt zdecydowanie wyższego ryzyka, z jakim muszą zmierzyć się pożyczkodawcy na rynku.

Firmy pożyczkowe rewanżują sobie dwukrotnie wyższe ryzyko

Tokarek przekonuje, że w branży pożyczek pozabankowych ryzyko jest ok. dwukrotnie wyższe w porównaniu do tego, z jakim muszą zmierzyć się instytucje komercyjne o zasięgu krajowym. Mimo to ocenia, że zdecydowana większość zobowiązań jest regulowana w terminie, co jest możliwe do osiągnięcia m.in. dzięki wykorzystaniu własnych systemów do analizy zdolności kredytowej potencjalnych klientów.

Poza matematyczną analizą statystyczną, SMS Kredyt Holding prowadzi także rozmowę, pytając o poziom miesięcznych przychodów. W efekcie, chociaż potencjalne prawdopodobieństwo niespłacenia zadłużenia jest wyższe niż w bankach, to nadal nie wyższe od spodziewanego.

SMS Kredyt Holding spodziewa się wzrostu zainteresowania zakupami na raty

Ekspert wskazuje jednoznacznie, że wyraźny wzrost sprzedaży może towarzyszyć produktom, pokrywającym koszt zakupów ratalnych i chociaż pierwsze sukcesy w tym segmencie firma odnotowała dopiero w końcu 2013r., to spodziewa się tendencji wzrostowej – szczególnie jeśli chodzi o finansowanie m.in. artykułów gospodarstwa domowego.

Brak komentarzy »

No comments yet.

  • Partnerzy