Rolnicy mają ograniczony dostęp do kredytowania swojej działalności. Banki nadal nie są przygotowane

Najnowsze badania przeprowadzone przez Professional Benchmark Consulting są dowodem na to, że banki komercyjne działające w Polsce nadal nie mogą pochwalić się dedykowaną ofertą kredytową dla klientów, którzy są właścicielami gospodarstwa rolnego. Sprawdziliśmy, dlaczego.

polski rolnik

fot. flickr.com | aut. Simon Ingram

Z informacji udzielonych przez prezesa Professional Benchmark Consulting wynika, że chociaż właściciele gospodarstw rolnych są zdecydowanie najsilniejszą grupą społeczną pod względem miesięcznych oszczędności, to jako konsumenci – dla wielu banków w zasadzie nie istnieją.

Statystyczny rolnik konsumuje tylko ok. 60% swoich dochodów

Rolnicy mogą pochwalić się znacznie wyższym poziomem oszczędności w skali miesiąca od wszystkich innych grup klienckich, tj. właścicieli firm jednoosobowych, rencistów, emerytów, a także pracowników etatowych.

Ze statystyk wynika, że chociaż w ubiegłym roku przeciętny dochód wyniósł ok. 1 tys. złotych, to rolnicy mogli pochwalić się znacznie lepszym wynikiem, bo na poziomie nawet 1,6 tys. złotych.

Jeśli przyjąć, że w Polsce jest w sumie około 4,5 miliona osób, które odpowiadają za prowadzenie gospodarstwa rolnego, to ten cały segment kliencki dysponuje kapitałem oszczędności o wartości przekraczającej poziom 7 miliardów złotych w skali miesiąca, a to zdecydowanie więcej niż szacowano do tej pory.

Należy podkreślić, że wobec pozostałych grup klienckich banków, to rolnicy wykazują najmniejsze wydatki z tzw. dochodu rozporządzalnego (odpowiednio: 80-90% wydatków wobec 60-65% wydatków). Zdaniem ekspertów, to efekt stosunkowo niskich kosztów, jakie generują ich gospodarstwa domowe. Proporcje są wyraźne, zatem dlaczego banki nie interesują się rolnikami?

Banki nie wypracowały standardów obsługi kredytowej rolników

Zdecydowaną większość klientów, będących właścicielami gospodarstw rolnych obsługują w Polsce banki spółdzielcze, ponieważ te komercyjne o zasięgu ogólnopolskim nie wypracowały do tej pory spodziewanych standardów obsługi klienta. Lirnictwo jest nadal działalnością sezonową, której wyniki są uzależnione nie tylko do samego rolnika, ale i czynników zewnętrznych, na które te nie ma wpływu. Z tego powodu, niewiele instytucji chce ponosić dodatkowe ryzyko, finansując głównie zakupy wszystkich pozostałych klientów.

W istocie, analitycy przekonują, że samo obliczenie zdolności kredytowej rolników jest trudne i wymaga mniej matematycznego podejścia niż w przypadku pozostałych grup klienckich.

Wobec tego, dziś zaledwie 3-4 ogólnokrajowe instytucje finansowe dysponują pewnymi, ale nadal nie kompleksowymi rozwiązaniami, które pomagają rolnikom w pokrywaniu kosztów ich działalności. Mowa tutaj raczej o kredytach, które są dofinansowywane przez państwowe instytucje, a w tym m.in. ARMiR i pozostałe.

Dedykowaną ofertą produktów kredytowych może pochwalić się dziś tylko 1 bank w skali krajowej i to także nie w każdym segmencie działalności. Przynajmniej na razie mowa o udzielaniu zobowiązań na pokrycie kosztów m.in. produkcji mięsnej oraz sadowniczej.

Brak komentarzy »

No comments yet.

  • Partnerzy